Drzwi w zielonym zboczu
Z grani widać jaskinię — ciemny otwór w zielonym zboczu.
Łatwo ją przeoczyć, a jednak nie odrywasz wzroku. U stóp urwiska czeka czarne wejście. Idziesz w jego stronę.
WYPRAWA IDZIE SZEROKO
Obróć ekran, a otworzy się cały świat.
Najlepiej poziomo. Jeśli nic się nie rusza, sprawdź blokadę obrotu.
Drzwi w zielonym zboczu
Łatwo ją przeoczyć, a jednak nie odrywasz wzroku. U stóp urwiska czeka czarne wejście. Idziesz w jego stronę.
Paszcza
Pnącza nad mokrym kamieniem. Z głębi ciągnie chłodem i zapachem ziemi. Za plecami dżungla, przed Tobą czarne wejście w skale. Wchodzisz.
Zejście
Kamień zamyka się nad głową, podłoże opada. Wzrok ustępuje ciemności, dłoń szuka ściany — śliskiej i zimnej. Została jedna droga: w dół.
Zakręt
Czarna skała, śliska, zimna. Korytarz skręca, a mrok zabiera to, co za nim. Zza zakrętu sączy się błękit — nikły, obcy, dziwny tak głęboko. Za Tobą droga wciąż otwarta, przed Tobą tylko ten zakręt.
Grota
Korytarz otwiera się w kamienną katedrę. Wysoko skała pęka ku niebu, a snop słońca spada aż na taflę jeziora. Woda gładka jak szkło — tam, gdzie pada światło, lśni błękitem. Reszta groty milczy w mroku.
Niech będzie Twój