Równina, która płonie
Sama ziemia stoi w ogniu.
Przez czarną równinę rzeki lawy pełzną ku szczytowi, który nie przestaje wybuchać. Chłodnej drogi w górę nie ma — idziesz po tym, co już zastygło. Na razie.
WYPRAWA IDZIE SZEROKO
Obróć ekran, a otworzy się cały świat.
Najlepiej poziomo. Jeśli nic się nie rusza, sprawdź blokadę obrotu.
Równina, która płonie
Przez czarną równinę rzeki lawy pełzną ku szczytowi, który nie przestaje wybuchać. Chłodnej drogi w górę nie ma — idziesz po tym, co już zastygło. Na razie.
Pierwszy krok
Czarny piasek, popękany obsydian, pierwszy żółty oddech siarki ze szczelin. Żar dosięga Cię wcześniej niż stok. Stawiasz but na kamieniu, który wciąż tli się ciepłem — i ruszasz w górę.
Dym
Kłęby siarki schodzą w dół i połykają stok. Iskry mijają Cię powoli, jak śnieg. Nie widzisz szczytu ani własnych stóp — tylko żar przed sobą, z każdym krokiem jaśniejszy i bliższy.
Erupcja
Ziemia pęka. Ściana żaru, ryk, który czujesz w zębach, lawa wygięta łukiem w ciemność i z powrotem w dół. Każdy nerw krzyczy: zawróć. A szczyt jest tuż przed Tobą, czerwony na tle dymu.
Szczyt
Stoisz na krawędzi. W dole jezioro płynnego ognia oddycha i wiruje, a całe niebo płonie jego światłem. Żar, który omal Cię nie złamał, jest teraz wszędzie — pod Tobą, wokół Ciebie, Twój. Nie ma tu nikogo poza Tobą i tym blaskiem.
Niech będzie Twój